Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 02 2011

salute thou!

Na imprezie, rozkmina po kilku drinkach.

Ja: Ja tam jestem całkiem świadomie zazdrosna o penisa. Choćby z powodu sikania na stojąco.
A.: Ale są takie momenty, kiedy penis jest w ogóle nieprzydatny, a wręcz przeszkadza.
Ja: O, jakie?
A.: Wielkie uroczystości państwowe, na przykład.
J.: E tam, tylko pomyśl - podwójne baczność!
Tags: tylkoojednym J

a Ty jaką masz supermoc?

Kupujemy żelki na stoisku w galerii handlowej. Przy kasie zauważamy też słoik z kandyzowanymi plasterkami kiwi. Sprzedawczyni ostrzega nas, że są niesłodkie, bo kandyzowane bez cukru.

Podczas konsumpcji.
Ja: Faktycznie, niesłodkie. Ale czekaj, to bez sensu - kandyzować bez cukru? To jak... jak... (szukam analogii) ...nie wiem, robić solone mięso bez użycia soli?
L.: (filozoficznie) ja tam umiem pieprzyć bez użycia pieprzu..

No, trudno zaprzeczyć.
Tags: L tylkoojednym
Reposted bydaroslavcocciuella

March 10 2011

Aport!

J: dobre imię dla zwierzaka - Deadline.
Ja: chyba dla Twojego, moje głównie leżą i śpią ;p
Ja: powinny się nazywać Wena i Motywacja
J: piękne. "gdzie Twoja wena i motywacja!?" "o, tam. leżą i kwiczą"
Tags: J
Reposted bysatsu satsu

February 25 2011

Priorytety

L: wurg
ja: co?
L: seksu mi się chce.. od rana.. tak BARDZO.. :|
ja: ojjj
ja: a mnie nowe spodnie przyszły :D
Tags: L tylkoojednym

December 04 2010

Przeglądamy aplikacje w AppStore.
L.: O, to MMORPG wygląda ładnie.
Ja: Widziałam, tak myślałam, że ci sie spodoba. To taki typ gier, w jaki lubisz grać.
L.: Znaczy jaki?
Ja: Taki...taki... (rozpaczliwie szukam słowa)..skomplikowany.

Nazywam się A. i mam mały móżdżek, thxbai.

November 12 2010

Jakiś czas temu, bodaj po oglądaniu "Wrogow publicznych"

Ja(rozmarzona): I tam była taka scena, jak ona leżała naga w wannie...
L.:(równie rozmarzony): No... mieć taką ładną wannę...

Co kto lubi.
Tags: L kino
Oglądamy "Doriana Graya". Główny bohater pojawia się w scenie, piękny jak omatkomoja.
Ja: *mrrrrrrrrmrrrmrrrrr*
L.: *mrrrmrmrrrrrrrrrrmr*
Ja(zbulwersowanym szeptem): a ty to co?
L.(również szeptem): frak ma ładny, też by taki chciał!

Uff.
Tags: L kino

October 26 2010

L: Ała, uderzyłaś mnie! Jesteś zła, niedobra, bijesz mnie!
Ja: Też coś! Ty też mnie czasem bijesz.
L: Ale ty to lubisz!

No w sumie..
Tags: domowe L

September 30 2010

Wysłałam do L wiadomość składającą się z " ;** " - żeby mu miło było i w ogóle.
L.: A właśnie myślałem o tobie :**
Ja (uradowana): Ha, a widzisz? Poczułam!
L.: Dokładniej to chciałem Ci powiedzieć, żebyś wstawiła pranie jak wrócisz do domu.

A już było tak pięknie.
Tags: L domowe
Reposted bycocciuella cocciuella

September 27 2010

Wieczór. Światła przyćmione, deszcz nastrojowo stuka o szyby. Nastrój ogólnie romantyczny. Przypomniał mi się znienacka jeden wiersz Szymborskiej i postanowiłam zrobić jeszcze bardziej romantycznie. Upozowałam się zatem na poduszce i rozmarzonym głosem zapytałam:
Ja: Jak myślisz, czy mogło być tak, że jak jeszcze się nie znaliśmy, to mijaliśmy się na ulicy, albo siedzieliśmy obok siebie w autobusie, nic nie wiedząc, że...
L. (przerywa): ale gdzie jeździłaś wtedy? jakimi liniami?
Ja (zbita z tropu): nooo... głównie po centrum i w kierunku Bronowic...
L. (stanowczo) to ja w zupełnie przeciwnym kierunku, więc pewnie nic takiego nie miało miejsca.

WURWA NO.
Tags: domowe L

July 23 2010

Wróciłam do domu z nową fryzurą: krótki tył i dłuższa, zaczesana na bok grzywka. Mnie się podoba, ale chcę, by mój mężczyzna to potwierdził.
Ja: (kokieteryjnie) Kochanie, jak wyglądam? Ładnie?
L. (ubawiony) ładnie to nie wiem, ale jakby ci jeszcze domalować wąsy, to wyglądałabyś w sam raz jak Hitler!

Ja, ja, natürlich . Sieg hail!
Tags: domowe L
Pola grunwaldzkie, ja i L. przechadzamy się pomiędzy straganami rozstawionymi przy rycerskich obozach.
Ja: (na widok stoiska płatnerza) Kochanie! Zobacz, jakie piękne miecze jednoręczne, tylko 150 euro! Kupisz mi taki miecz? Proszęproszę?
L.: (sceptycznie) miecz...no ja tam nie wiem...
WTEM dostrzega nieopodal stragan z ręcznie robionymi utensyliami kuchennymi i oczy mu rozbłyskują.
L.
: Miecz nie. (radośnie) Ale ja chcę taką CHOCHLĘ!

Ktoś coś jeszcze o podziale ról w związku?
Tags: domowe L
Reposted bycocciuella cocciuella

June 29 2010

Ja i Kiwi, parę godzin po zrobieniu sobie tatuaży zmieniamy opatrunek za pomocą maści, plastrów i dużej ilości folii spożywczej.
Ja: Zobacz, dzięki temu mamy przy okazji zupełnie za darmo to...no...no jak się nazywa ten zabieg, jak się cała owijasz ciasno folią i tak zostajesz?
Kiwi: ...mumifikacja?

No prawie.
Tags: domowe kiwi

June 25 2010

W pracy. M. i Bartek chwilę ze mną rozmawiali, wychodzą.
M.:..no i wiesz, tak jakbym ja miał ukrywać podczas okupacji...
Bartek: Ale że ją? *pokazuje na mnie, sądząc, że to dalszy ciąg rozmowy*
M.: Ją? *przygląda mi się uważnie* No co Ty. Przecież ona wygląda jak prawdziwa SS-manka, taka Ilsa Wilczyca. Jej podczas okupacji nikt by nie tknął!

To się właśnie nazywa : mieć image.
Tags: pracowe Bartek

June 18 2010

L. podsyła mi link do oferty kupna mega-wyczesanego w kosmos odkurzacza z wodotryskiem i glebogryzarką w jakiejś oszałamiającej promocji. Odkurzacz nazywa się Dirt Devil VS8 Turbocośtam
Ja: A odkurza sam?
L.: No...nie.
Ja: To go nie chcę.
L.: No weź. Ja bym go kupił dla samej nazwy!
Ja: A i owszem, nazwa zabawna. W sam raz jak dla, na przykład, nowej generacji wibratora.

That's what I call marketing FAIL.
Tags: domowe L
Reposted byechoes echoes

June 06 2010

Rozmawiamy o naszych funduszach. stan konta L. jest (jak zwykle) jakiś 10 razy większy od mojego.
Ja (rozpaczliwie): Przez ciebie mam kompleks małych zarobków! Mam kompleks małego wszystkiego!!
L (głosem mającym wyrażać Pocieszenie i Empatię): Oj no. Tyłek masz za to wielki.

To mnie pocieszył.

May 15 2010

Po paru piwach.
L.:Chyba... mam nieco osłabioną koordynację.. ruchową.
Ja: Krócej mówiąc - jesteś pijany.
Tags: domowe L

May 13 2010

Przyglądam się ostatnim zakupom odzieżowym L. - brązowym lnianym spodniom i koszuli w identycznym niemal kolorze. Niedawno zaopatrzył się w podobny zestaw, tylko jasnobeżowy.
Ja: Widzę, że idziesz teraz raczej w kolory ziemi?
L.: Ależ kochanie, ja zawsze ubierałem się w kolory ziemi. Tylko do tej pory był to raczej czarnoziem.
Tags: domowe L

May 09 2010

Leniwa niedziela, zalegamy sobie w pościeli.
Ja: Kochanie, chcę lody.
L. bierze głęboki oddech i otwiera usta - doskonale wiem, co chce powiedzieć, więc przerywam zawczasu:
Ja: Kochanie, zrób mi lody.
L. znów zabiera się do powiedzenia czegoś, aha, znaczy, jeszcze nie do końca dobrze.
Ja: Kochanie, zejdź na dół do kuchni, wyciągnij z zamrażalnika pudełko lodów, nałóż mi trochę do filiżanki i przynieś.
L.: okej.
L.: Moje wkrótce-prawie techniczne Koty..

Mieszkając z informatykiem-erotomanem trzeba się nauczyć formułować ścisłe polecenia.
Gdzieś w środku dnia wytężonej pracy.
Ja: Kurde, już się chciałam wściec, że w całym portalu nie ma żadnych porządnych zdjęć Korzeniowskiego, a tu się okazuje, że w całym Internecie nie ma, i nawet zwinąć znikąd nie można.
Młody: Ciekawe, czemu nikt mu nie zrobił żadnych zdjęć. Może za szybko chodzi?
Ja (refleksyjnie): Spieszmy się fotografować Korzeniowskiego, tak szybko odchodzi...
Tags: praca młody
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl