Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 26 2013

In case of nuclear fallout

Panda: W wypadku zagłady nuklearnej najważniejsze to wleźć pod stół i chronić go za wszelką cenę.
Ja: Cholera, nie mam stołu.
Panda: To wejdź pode mnie!

#najgorszypodrywświata
Tags: inne

January 25 2013

My vertex will go on

Dialog znaleziony w czeluściach notatek, jeszcze z poprzedniej pracy

P: Ej, chcesz zobaczyć, jak się renderuje w 3D?
Ja: (namiętnie) no pokaaaż jak renderujesz...
K: Wyrenderuj mnie jak jedną ze swoich francuskich dziewcząt!

 

Tags: pracowe

August 22 2012

Spice up your life (or not)

MAMA: Tobie nawet nie trzeba było podsuwać książek. Brałaś co było, nieważne, odpowiednie nieodpowiednie.. potem ci musiałam zabierać.
Ja: No, tak jak mi wydarłaś Encyklopedię Medyczną! Akurat jak czytałam o fazach podniecenia seksualnego!
MAMA: Oj, biedna. 
Ja: A żebyś wiedziała. I do teraz nie wiem, co się dzieje po orgazmie. 
MAMA: Zniszczyłam ci życie erotyczne?
Ja: Pewnie. Muszę się szybko odwracać do ściany i zasypiać, no bo co.

June 07 2012

That's the spirit.

Czwartek, wczesne popołudnie.
Ja: Czy jak się teraz napiję to będzie alkoholizm, czy jeszcze nie?
L.: Pracujesz?
Ja: Tak.
L.: To nie będzie alkoholizm, tylko zwiększenie pierwiastka nowatorstwa w pracy twórczej.
Ja: HA!
L.: Poza tym i tak jest już po 13, pij.

Za to go lubię.
Tags: L inne

May 29 2012

Pics or it didn't!

Ja: Avengersi wyszli, Prometeusz już niedlugo, na co ja będę czekać potem ;<
CA: możesz czekać na 21 grudnia.
Ja: ?
CA: No jak to co, koniec świata, apokalipsa, itd...
Ja: A, tooo... łe, nudy.
CA: No wiem, nawet trailera nie ma... lipa jakaś.
CA: Pewnie fake.
Tags: pracowe CA
Reposted bycocciuella cocciuella

December 21 2011

Tonchikon

Zloty internetowego forum Tonchiki zawsze obfitują w tyle zabójczych tekstów, że nie nadążam zapisywać. Oto, co mi sie jednakowoż udało:

(przepuszczając nas w przejściu): Proszę, panie przodem!
I: O widzisz, i to się nazywa dobrze ułożony niewolnik!
J: ...znaczy, w kostkę?

Q: daj mi gloda
J: znaczy co?
Q: no golda! W sensie - złota!
J: to wcale tak nie zabrzmialo. Raczej jakbys chcial loda od uslug Google.

I: graj.
J: poczekaj, ja mam teraz wazna funkcje, polewam, o, tu.
I: jestes Tupolew!

I: to ja ciągnę kartę, moze bedzie demon? (sięga pod stół)
K(lodowatym glosem): to nie demon, to *moje kolano*
I: a jak pójdę wyzej, to bedzie demon?!

Ja (sięgając po karty): ile ciągnę?
I: (radośnie) ILE ZDOŁASZ!

I: Krasnoludzka balistyczna żaba bojowa! Alq! Dam ci nawet dupy, ale to narysuj!
Ja: daj mi lepiej dlugopis..

K: a ten mag to co mi daje, jak jestem dobry?
Ja: DUPY DAJE.

Kuro przez caly zlot uparcie mylil sie nazywajac wszystkich nieswoimi imionami. Zawsze wtedy nazywalismy to Kuryzmem.
- J, podaj mi definicje kuryzmu, taka wiesz, ladna.
- kuryzm to nowy prad w sztuce, ktory polega na tym, ze chcac namalowac kobiete, malujesz to okno, które jest obok niej.
Reposted byQudaci Qudaci

December 14 2011

Grunt, to poznać swego wroga…

Ja: rrrrwa, dłubanie w kodzie jest jak rozmowa z kobietą:
  "o co Ci chodzi - o nic! - to czemu nie działasz? - DOMYŚL SIĘ"
Tags: pracowe
Reposted bysatsu satsu

December 13 2011

Ból istnienia

KN: Miłość boli.
L: przez miłość podobno czasem boli
L: ale dobry lubrykant ułatwia sprawę
Tags: L tylkoojednym

November 22 2011

Jak u mamy

D: To może jakieś śniadanie?
Ja: O, czemu nie. (radośnie) Ja mam dziś domowe tiramisu!
D: A ja.. ja mam domowego Snickersa!
Tags: pracowe

August 02 2011

De gustibus

Wieczór. Szukam sobie soundtracku do nocnego rysowania.

Ja: Mogę puścić swoją muzykę na głośniki, czy założyć słuchawki?
L.: Nie no, puszczaj, spoko.
Po chwili
L: Kocie - pralka się nam zepsuła? 
Ja: Nie, a co?
L.: ...a to TO jest ta Twoja muzyka!

Pff. A ja tylko puściłam sobie Celldweller.
Tags: L domowe

August 01 2011

Polak potrafi

Podczas grupowej posiadówy przy piwie.

Lu: S., zostawiłeś u mnie ostatnio dezodorant.
S: a spoko, zanabyłem już kolejny, nie musisz mi oddawać.
Lu: no wiesz, to męski, mnie się nie przyda.
J(wtrącając): ale możesz sobie zrobić z niego na przykład, nie wiem, flame throwera?
S: z dezodorantu w kulce?!

a może..?
Tags: inne

Mighty quest

Na wycieczce w górach, bardzo malowniczym beskidzkim szlakiem. Po 3h znudziło mi się milczenie i zaczęłam paplać.

Ja: Wiesz, jak byłam młodsza i łaziłam po górach, to sobie wyobrażałam, że uczestniczę w epickim queście i na przykład idę z gospody Pod Pomocną Dłonią do Nashkell i muszę uważać, bo zaraz może na nas wyskoczyć horda gnolli albo innych stworów. A Ty?
L: Biedne dzieci wychowane przy komputerze.. Ja nie grałem w Baldur's Gate jak bylem młodszy.
Ja: to nie wiem, że idziesz z Shire do Rivendell?
L: Władcy Pierścieni też nie czytałem.
Ja: Z Hobbitonu do Mrocznej Puszczy..?
L: Nic Tolkiena. Jak już coś, to mogłem sobie wyobrażać, że szedłem jako ten pionier - po nieodkrytych jeszcze terenach. Ale to spekuluję jedynie, teraz…
Ja(z nadzieją): jak Zbyszko z Bogdańca pod Grunwald?
L (zirytowany): A koniecznie musiałem iść jak ktoś gdzieś?
Ja: No nie, tak tylko szukam, co analogicznie sobie mogłeś wyobrażać, jak w dziecinstwie szedles przez las?
L: …że… że idę przez las?

Umysły ścisłe. Zero wyobraźni.
Tags: L
Reposted byningunajuliemillinsanedreamer

July 11 2011

Bird is the word

W Chorzowskim ZOO, pod klatką orła bielika, który akurat prezentował się w pełnej krasie.

Ja(z podziwem): Ej, ale to jest jednak kawał ptaka!
L.(nonszalancko): W istocie, często to słyszę.

Gdyż skromność jest dla tych, co nie mają innych zalet.
Tags: L tylkoojednym
Reposted bysatsu satsu

July 01 2011

Pick your alignment

Pogawędka o grach.

K.: I te elementy RPG, rozwój postaci, ścieżki rozwoju, dylematy.
Ja: Typu "uratować księżniczkę, czy zgwałcić księżniczkę"..
K.: No. Bo albo jest się praworządnym dobrym, albo zajebistym.

Tags: inne

June 28 2011

Zakamuflowana niemieckość

Po trzech dniach nauki i ślęczenia nad notatkami jestem już prawie na finiszu. Także na finiszu sił umysłowych

Ja(nieprzytomnie): co to jest gont? 
L.: po twojemu szyndzioł
Ja: aaaaa...
Ja: To teraz wszystko jasne. 

Językiem przodków mów do mnie!
Tags: L domowe

Smacznego II

J. zabrał mnie na chińszczyznę przy akademikach, która, mówiąc oględnie, okazała się bardzo dobra.

Ja(zachwycona): Imaginuj sobie, iż jest to najlepsze chińskie żarcie, jakie jadłam w moim krótkim życiu.
J(z powagą): Widzisz. Sekret tkwi w oryginalnej recepturze, źródlanej wodzie i (tu szerokim gestem wskazał na umiejscowiony jak raz za płotkiem szpital uniwersytecki) podziemnym połączeniu z kostnicą.

No tak, tradycyjne pieski, kotki i gołębie mogą się schować.
Tags: J inne

Tomatoł, tomejtoł

Z komunikatora.

Ja: czasem jak czytam jak ludzie heterzą, to myslę, że nie wiem, jakieś straszne smutne życie muszą mieć. 
L.: a to odnośnie czego?
Ja: HEJTERZĄ 
Ja: miało być 
Ja: fajna literówka, co pan na to, panie Freud. 
L.: Rozumiem że wolisz, jak uprawiają Homilię? ;)

taa.
Tags: domowe L

April 19 2011

Fanboism - lvl up

L.: Zainstalowałem sobie na iPhone aplikację *du du DUMMMM* od Microsoftu!
Ja: No, jaką?
L.: Nieważne, ale rozumiesz - od Microsoftu! NA IPHONE!
Ja: Ojtam, ja czasem instaluję aplikacje od Apple pod Windowsem.
L.: Ale w tę stronę to jak uzdrawianie chorego!
Ja: A w drugą?
L.: To jak... jak... jakby trędowaty wszedł na oddział noworodków!

Ale kiedyś to zrozumiem, prawdaprawda?
Tags: domowe L
Reposted byKaoru Kaoru

April 11 2011

Miary i wagi

Uwaga, będzie niecenzuralnie. I przez to anonimowo :)

Dzień pracy ma się ku końcowi, koncentracja opada, tematy w openspace zmierzają w dziwne rejony.

1:(czyta ciekawostkę na nakrętce po soku) A wiecie, ile samochodów dziennie przejeżdża przez most Golden Gate?
2: w chuj?
3: Siedem?
1: No, 2 był zdecydowanie bliżej
4: (próbuje dalej) w dwa chuje?
1: Ale to trzeba by określić, ile to w zasadzie jest "w chuj"
4: Przecież wiadomo, "w chuj" to dziesięć razy tyle co "w cholerę".
1: No niech będzie. Ale takim razie gdzie na tej skali umieścisz "w pizdu" i "w kurwę?"
4: Hmmm...
5: (zniecierpliwiony) To w końcu ile tych samochodów przejeżdża?
1: 126 tysięcy.
3: To będzie bardziej "w chuj", czy "w kurwę"?
5: Bardziej "w chuj", "w kurwę" to byłoby tak dwieście tysięcy
4: Więcej! 500 tysięcy.
1: Ano.

5: (nieco później) Bo "w pizdu" to dla mnie taka niemal granica pomiędzy liczbą a nieskończonością.


Tags: pracowe

Smacznego.

10 kwietnia, alias The Rocznica. Siedzimy w knajpie ze znajomymi i zastanawiamy się, co zamówić na obiad.

P.: Hmm, kaczka czy żeberka?
Ja: (z udawaną powagą) Czy uważasz, że jedzenie kaczki akurat dziś będzie na pewno będzie poprawne politycznie?
P.: (uradowana) masz rację. Biorę kaczkę!
Tags: inne
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl